poniedziałek, 14 kwietnia 2014

W zdrowym ciele zdrowy duch...

Hejka kochani. Dzisiaj postanowiłam, że zrobię sobie taki mały challeng. Mianowicie do 27 kwietnia, czyli do dnia moich urodzin, codziennie będę ćwiczyć. Co chcę przez to osiągnąć? Chcę nabrać formy, oraz nabyć trochę mięśni. Marze o pięknie umięśnionym brzuchu, aby w lato móc się nim chwalić :) Moim problemem jest to, że nie jestem systematyczna i zoorganizowana. Chyba trzeba to zmienić. Co więcej będę nie tylko ćwiczyć, ale również zdrowo się odżywiać. Nie ma to jak o siebie tak bardzo dbać. Myślę, że wraz z ćwiczeniami poprawi się też mój stan psychiczny oraz moja cera i włosy. Wiem, że 2 tygodnie to nie tak dużo, jednak chcę postawić sobie cel realny do spełnienia. Oczywiście już dzisaj zrobię zdjęcie przed, aby po 2 tygodniach mogła z uśmiechem pochwalić się efektem po. Niżej dodam kilka ćwiczeń z których skorzystam i zdjęcia, które mnie motywują.






+
Moje motto:

A to trening z Mel B, z którą też zaczynam ćwiczyć.


Wiecie jak możecie mnie zmotywować? Komentujcie i jeżeli Wam się spodoba to obserwujcie ;)
A Wy też podjeliście jakieś wyzwanie?




5 komentarzy:

  1. Myśl o tym ze chcesz tak wyglądać np na wakacjach!
    Nie ze teraz mysl o przyszłosci na mnie to działa :)
    Zapraszam do mnie na nowy post :) I do obserwacji jezeli Ci sie potoba jeżeli tak daj znać a ja się odwdzięcze :))
    ula-ulla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten sam problem - systematyczność jest mi obca. Jak już zacznę ćwiczyć, mogę się naprawdę zamęczyć. Ale żeby zrobić to kolejny raz, potrzebuję co najmniej tygodnia, żeby się zmusić. Ćwiczenia z Mel B są naprawdę fajne, też je kiedyś wypróbowałam. Teraz jednak wróciłam do Skalpela z Chodakowską, bo jednak po tych ćwiczeniach najlepiej mi się kondycja poprawia.

    Pozdrawiam.
    kraniec-teczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie byłam systematyczna, jadłam tyle słodyczy, że nie umiem zliczyć,a wzięłam się za siebie i nie jem (prawie- nie ma sensu całkiem rezygnować ;P) słodyczy i regularnie ćwiczę. Pamiętaj, że po tych dwóch tygodniach może nie być spektakularnych efektów. Ba. może ci się wydawać, że się nic nie zmieniło. ale się nie poddawaj efekty będą :)

    Zaobserwowałam. Może też zaobserwujesz? ;D
    http://muffliato9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Great post! Love your blog, how about we follow each other via GFC? (google friend connect) just let be know on my blog and I'll be sure to follow back! x

    http://rachaelsmode.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym sobie postawić taki cel, ale nie mogę się powstrzymać od nie podjadania :/ Gratuluję celu, napewno osiągniesz efekt. Może obserwacja za obserwację, a jak nie to chociaż wpadnij : http://world-perry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń