niedziela, 4 maja 2014

Taki jakby no trochę konkurs...

Hejka misiaczki. Dzisiaj taki jakby no trochę konkurs. Jest to konkurs na  TOP BLOGA.

Zasady:
1.Zaobserwować publicznie naszego bloga.
2.Napisać do nas na naszego e-maila, dlaczego to właśnie Wasz blog ma wygrać.
3.Dodać komentarz pod tym lub innym postem z informacją o wzięciu udziału w konkursie.

Co powino znajdować się w wiadomości:
*Nazwa Waszego bloga
*Uzasadnienie
*Imię uczenika

Nagrody:
I miejsce: Mini zestaw kosmetyków z Miss Sporty + etui na telefon i mini portfelik
(w zestawie Miss Sporty: tusz do rzęs, puder sypki, korektor w sztyfcie, błyszczyk do ust)
II miejsce: Promowanie bloga przez 2 tygodnie
III miejsce: Promowanie bloga przez 1 tydzień
Niższe miejsca będą również wspomniane w ogłoszeniu wyników.

Na zgłoszenia czekam do 20 maja.

Zwyciężca po poinformowaniu go o wygranej musi zgłosić się do mnie w ciągu 3 dób.!

Nasz e-mail: patlaudia@vp.pl

Powodzenia! :*

czwartek, 1 maja 2014

Już niedługo wakacje, czyli moje plany...

Hejeczka. Jak każdy się już pewnie zorientował niedługo wakacje!!! Każdy uczeń wyczekuje apelu końcowego. Pogoda staje się coraz lepsza, w szkole jest więcej luzu, a nasze ubrania stają się coraz lżejsze. Myślę, że nie ma nic lepszego, jak zaczynanie planów na wakacje. Więc jakie ja mam plany na wakacje?
Otóż takie:
♥siedzenie do późna na podwórku ze znajomymi
♥ciągłe chodzenie na plaże
♥jedzenie lodów
♥kąpanie się w jeziorze
♥opalanie się
♥wyjazd na Hall z harcerstwa
♥biwak pod namiotami
♥wyjazd do cioci
♥rajd z harcerstwa do Gdańska
♥nocki u koleżanek
♥uprawianie sportów i doskonalenie akrobatyki
♥spanie do późna
♥częstsze blogowanie
Pewnie będę robiła jeszcze więcej niż napisałam, ale to okaże się już później.

A jakie Wy macie plany na wakacje? 

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Początek wiosennego lata...

Hejka. Dzisiaj nie byłam w szkole, dlatego że byłam u babci. Fajnie, bo przecież cały dzień bez szkoły :D Dzisiaj było naprawdę gorąco. Na słońcu termometr pokazywał 35°C, dlatego też ubrałam się w moją nową sukienkę, która będzie na zdjęciach niżej. Ten post piszę u babci, ponieważ w domu będę dopiero wieczorem. Chciałam jeszcze podziękować, że jednak ktoś tu został po zmianie nazwy bloga, również dziękuje tym osobom co złożyli mi życzenia urodzinowe ♥ Niżej sesja z dzisiaj, sami oceńcie jak wyszła.












niedziela, 27 kwietnia 2014

Przyjaciółka zostanie na zawsze + moje urodziny...

Hejka wszystkim naszym czytelnikom oraz nowym tu osobom. Jak pewnie zauważyliście nazwa bloga zmieniła się. Stało się tak, ponieważ od dzisiaj prowadzę tego bloga wspólnie z moją przyjaciółką Patrycją.
Myślę, że mimo zmiany nazwy bloga nic więcej się nie zmieni. O co mi chodzi? Zauważyłam, że po zmianie bloga nikt nie komentuje naszych wpisów. Proszę Was o to, abyście mimo zmiany bloga odwiedzali nas tak samo jak wcześniej. W piątek wraz z moimi koleżankami: Julką, Patrycją i Olą pojechałyśmy na nockę do naszej koleżanki Laury. Noc była udana, ponieważ nie spałyśmy do 3.00 w nocy. Po obudzeniu się szybko się przebrałyśmy i szybkim krokiem poszłyśmy do pizzerii, aby uczcić moje urodzinki. Niestety moje szalone koleżanki zapomniały co to dobre maniery i rzucały pizzą oraz sosem czosnkowym po restauracji, przez co szybciej skończyłam urodziny. Po wyjściu z pomieszczenia poszłam z moją koleżanką na parking, ponieważ wraz z moją mamą miałyśmy jechać do mojej babci. Po dojechaniu na miejsce rozpakowałyśmy się i poszłyśmy przejść się nad moje stawy. Noc również była udana, ponieważ nie spałyśmy do 24.00 dodatkowo rozmawiając z kolegą przez skype i oglądając obecność. Dzisiaj gdy wstałyśmy, zjadłyśmy po jednym podwójnym hamburgerze i poszłyśmy nad jezioro na sesję, której zdjęcia są niżej. Dodatkowo będą dwa zdjęcia z moim tortem :)
















środa, 23 kwietnia 2014

Dzieciństwo...

Hej kochani. Ostatnio bardzo często zastanawiam się jaka byłam, kilka lat temu. Chodzi mi tutaj o moje dzieciństwo. Teraz jestem całkowicie inna i rozpoznać mnie można tylko po wyglądzie, bo mój charakter uległ wielkiej zmianie. Już niedługo opuszczam mury mojej szkoły, w której uczyłam się 6 lat. Od razu przypominam sobie również o przedszkolu, o moich kochanych paniach i o mnie-o prawdziwej mnie. Bo jednak gdy spojrzę prawdzie w oczy, to okazuję się, że jestem taka, jak większość osób. Ubieram się według niektórych zasad mody, nosze najnowsze trendy, staram się być w centrum uwagi, chce mieć zawsze rację, po prostu chcę być fajna na siłę. Nie chce stać się kolejną sztuczną dziewczyną, chcę być prawdziwa, szalona-tak jak w dzieciństwie. Rano staję przed lustrem, patrzę na siebie i czuję tam w środku, że to nie jestem ja, to nie jest ta mała słodka Klaudia jak kiedyś. Teraz każdy chce być taki jak inni, chce wtapiać się w tłum- nie potrzebnie. Chcę zmienić coś w swoim życiu. Codzienne wmawiam sobie, że jestem brzydka, gruba, głupia. Pytanie- po co? Zamiast takiego narzekania, mogłabym uwierzyć w siebie. Dlatego też postanowiłam zmienić się- na lepsze. Od jutra koniec z pudrowaniem się-przecież tego nie potrzebuję, koniec z udawaniem-będę sobą, koniec z ciągłymi zastrzeżeniami-trzeba żyć każdą chwilą, bo przecież nikt nie wie, kiedy skończy swój żywot. Nikt nie będzie żyć za nas, a na pewno nie chciałabym zakończyć życia z wspomnieniami takimi, jak ciągłe zrzędzenie. Czasami warto pomyśleć co robimy źle, zawsze jest pora by to zmienić. Cieszę się, że w końcu zauważyłam moje drobne potyczki. Chcę, abyście Wy też zastanowili się nad swoim życiem, może też robicie coś źle, może też chcecie coś zmienić, ale się nad tym nie zastanawialiście. Myślę jednak, że jesteście sobą, dlatego też chcę taką być. Dzięki jeżeli doczytaliście do końca. 
Niżej kilka przypadkowych pytań:
  • Ulubiona postać z Kubusia Puchatka?   Prosiaczek
  • Co lubiłaś jeść najbardziej w dzieciństwie?  Kanapki ze szczypiorem.
  • Czego nie lubiłaś jeść w dzieciństwie?  Ogólnie, według mojej mamy, wcale nie lubiłam jeść.
  • Jakie wspomnienie z dzieciństwa, pamiętasz do dzisiaj?   ... jedyne co pamiętam to jak uczyłam jeździć na rowerze.
  • Czy nadal robisz to samo co w dzieciństwie?  Ciągle wmawiam sobie, że wszystkiego muszę nauczyć się w jeden dzień i rzeczywiście zawszę tak robię. :D
  • Ulubione słodycze z dzieciństwa?  Kinder niespodzianka i takie batoniki z kindera z takim chłopcem na opakowaniu.
  • Czy do dzisiaj utrzymujesz kontakt, z jakąś osobą z dzieciństwa?  Oczywiście jest ich mnóstwo, jednak najbardziej koleguję się z Klaudią. Znamy się od urodzenia. Jej blog: KLIK
Więc to koniec pytań. Mam nadzieję, że post Wam się spodobał :) I mam prośbę, pomóżcie mojej koleżance z dzieciństwa :D  rozwinąć bloga. Bardzo zależy jej na prawdziwych czytelnikach, a wiem, że takimi jesteście. Tu jej blog KLIK.

Ta po prawej to ja :)


A Wy jakie macie wspomnienia z dzieciństwa?

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Lany poniedziałek, moja mokra historyjka...

Hej wszystkim. Dzisiaj jak każdy wie jest lany poniedziałek. Dzień ten głównie polegał na symbolicznym biciu witkami wierzby lub palmami po nogach i oblewaniu się zimną wodą, co symbolizowało wiosenne oczyszczenie z brudu i chorób, a w późniejszym czasie także i z grzechu. W dzisiejszych czasach jednak nikt już tak tradycyjnie tego nie robi, teraz mamy pistolety na wodę, jajka na wodę oraz inne psikawki. Dzień ten, mimo to, że powinien być jak najbardziej mokry, aby był udany nie dla wszystkich jest wesoły. Oglądając dzisiejsze wieczorne wiadomości dowiedziałam się, że wiele osób oblewania innych bez umiaru, powodując przez to szkody mienia. Za taką nachalną zabawę grozi mandat do 500 zł, dlatego lepiej uważajmy :D  Jak już może niektórzy wiedzą z poprzedniego bloga, że jestem harcerką. Dlatego też dzisiaj miałam iść na lany poniedziałek gościnnie do zastępu Amazonek. Jednak choroba mi w tym przeszkodziła. Właściwie to mam tylko katar spowodowany alergią oraz leciutki kaszel, jednak wiecie jacy są rodzice... Przechodząc dalej, zamiast harcerskiego poniedziałku mama wraz z tatą zabrali mnie na molo. Pogoda mimo tego, że nie była słoneczna, to i tak dopisywała, dlatego też rodzice kupili mnie i mojej siostrze lody i gofry. Oczywiście w między czasie zrobiłam kilka zdjęć. Po małej przekąsce udaliśmy się z powrotem do domu. Byłam nawet szczęśliwa że nie zostałam oblana, jednak do czasu. Usłyszałam dźwięk dzwoniącego domofonu. Podnosząc słuchawkę dowiedziałam się od kolegi, że chcę on schować się w mojej klatce, aby nie zostać oblanym. Więc cóż, ja jako "dobra" koleżanka otworzyłam mu drzwi od klatki. Zaczęłam już wracać do pokoju, jednak usłyszałam rozlegający się po całym mieszkaniu dzwonek do drzwi wejściowych. Otworzyłam drzwi, aż tu nagle..... zostałam oblana. Tak, tak dałam się oblać. Było to tak niespodziewane! Otwieram drzwi, a moi uwaga! dwaj, a nie jeden kolega na mnie napadli. Jeden oblał mnie wodą z wiaderka, natomiast drugi z pistoletu. Zapomniałam wspomnieć, że była ona taka lodowata, że... brrrrr. Szybko zamknęłam drzwi i poszłam zmienić ciuchy, aby nie pływać we własnych ubraniach. Myślę, że takiego lanego poniedziałku nigdy nie zapomnę! Niżej zdjęcia z mojego "suchego" dnia.








 A Wam jak minął lany poniedziałek?

niedziela, 20 kwietnia 2014

Piękny, świąteczny dzień...

Hej wszystkim. Od razu na wstępie chcę życzyć Wam wszystkiego co najlepsze, czyli wesołego zajączka :D Święta Wielkanocne należą do moich ulubionych. Dlaczego? Dlatego, że są one świętami, które odbywają się w wiosnę.W tej porze roku wszystko zakwita, co dodaje wspaniałego nastroju. Po prostu wspaniale jest usiąść wraz z rodziną do śniadania. Jutro dam post o lanym poniedziałku-chyba będę cała mokra... Na szczęście dzisiaj udało mi się spalić zbędne kalorie na wycieczce rowerowej. :D Niżej zdjęcia.






Z tatusiem :D

A jak Wy spędzacie święta?